Trasa N–S pod lupą. W Halembie padły najważniejsze zastrzeżenia

Trasa N–S pod lupą. W Halembie padły najważniejsze zastrzeżenia

FOT. Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej

W Halembie rozmowa o trasie N–S nie była kurtuazyjna. Mieszkańcy przyszli z listą uwag, a na stole leżały trzy przebiegi drogi, które mogą przesądzić o układzie komunikacyjnym południowej części Rudy Śląskiej. Najwięcej uwagi skupił wariant wskazany przez projektantów jako najbezpieczniejszy dla otoczenia, bo najmniej wchodzi w prywatne działki i oznacza najmniej wyburzeń. Teraz wszystko ma trafić do analizy, a wrześniowo jesienny powrót do tematu ma przynieść odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.

  • W Halembie padły uwagi, których nie da się zbyć jednym zdaniem
  • Trzy warianty i jeden, który projektanci widzą jako najmniej bolesny
  • Odszkodowania, decyzje i terminy, które wyznaczą dalszy bieg sprawy

W Halembie padły uwagi, których nie da się zbyć jednym zdaniem

Spotkanie informacyjne pokazało, że mieszkańcy nie chcą jedynie oglądać map i slajdów. Chcą konkretów. W odpowiedzi na trzy przedstawione warianty przebiegu trasy N–S na południe od autostrady zgłoszono przede wszystkim potrzebę sprawdzenia, jak naprawdę wygląda ruch w tej części miasta, oraz czy droga nie mogłaby zostać poprowadzona inaczej niż w obecnie rozrysowanym korytarzu.

Wśród najważniejszych postulatów znalazły się:

  • przeprowadzenie badań natężenia ruchu jeszcze przed wakacjami,
  • analiza wariantu prowadzącego trasę po wschodniej stronie terenów kopalnianych,
  • ponowna ocena geometrii skrzyżowań w rejonie ulic Skargi i Kłodnickiej,
  • rozważenie zmiany kategorii drogi na części planowanego odcinka,
  • sprawdzenie nowego sposobu włączenia trasy w drogę nr 925.

Taki zestaw uwag nie dotyczy detali. To sprawy, które mogą przesunąć trasę, zmienić jej parametry i wpłynąć na to, ile nieruchomości trzeba będzie przejąć. Właśnie dlatego projekt nie zamyka się w samym rysunku na mapie. Tu waży się także codzienny komfort ludzi, którzy dziś mieszkają przy planowanym przebiegu.

„Doprowadzenie tej trasy do granicy miasta jest kluczowe” – podkreślał prezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk.

Samorząd akcentuje, że chodzi nie tylko o dojazd do Mikołowa, ale też o odciążenie Halemby od ciężarówek i ruchu tranzytowego, który od lat odbija się na tej części miasta.

Trzy warianty i jeden, który projektanci widzą jako najmniej bolesny

Za stołem dyskusji leżały trzy korytarze przygotowane przez Biuro Projektów TRAKT z Katowic . Każdy z nich prowadzi do tego samego celu, ale każdy inaczej rozcina teren i inaczej obciąża okolicę.

Najbardziej racjonalny w ocenie projektantów pozostaje Wariant 1. Ma 3443 m długości, wymaga zajęcia 6,7 ha gruntów prywatnych, oznacza wyburzenie 30 budynków i generuje hałas docierający do 9 obiektów. To najmniej, jeśli patrzeć na zestawienie wszystkich propozycji.

Pozostałe przebiegi wypadają ciężej:

  • Wariant 2 – 3483 m długości, 8,7 ha gruntów prywatnych do zajęcia, 37 obiektów do wyburzenia; dodatkowo wchodzi w obszar ochrony konserwatorskiej.
  • Wariant 3 – 3654 m długości, największe skutki społeczne, 43 budynki do rozbiórki.

Przedstawiciel projektanta tłumaczył, że wybór nie wynika z jednego parametru, tylko z całej układanki technicznej, finansowej, środowiskowej i społecznej.

„Po wnikliwej analizie wielokryterialnej” – mówił, wskazując, że Wariant 1 daje najlepszy bilans między przebiegiem trasy a skalą ingerencji w otoczenie.

Z punktu widzenia mieszkańców to ważna informacja, ale nie zamyka sprawy. Projektanci i urząd mają teraz prześwietlić także te pomysły, które zgłoszono podczas spotkania, bo część z nich może poprawić układ drogi bez wyraźnego zwiększania kosztów dla ludzi mieszkających przy trasie.

Odszkodowania, decyzje i terminy, które wyznaczą dalszy bieg sprawy

Na spotkaniu padły też pytania o przejęcie nieruchomości i rekompensaty. Urzędnicy wyjaśnili, że w tego typu inwestycjach obowiązuje specustawa drogowa, a właściciele gruntów nie są stawiani przed faktem dokonanym z dnia na dzień. Najpierw zapada decyzja ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej, wydawane przez wojewodę. Dopiero ona przenosi własność wydzielonych działek na Skarb Państwa albo samorząd.

Odszkodowania mają być ustalane osobno, na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez niezależnego rzeczoznawcę majątkowego. Z wyjaśnień wynika, że właściciele mogą liczyć na wartość rynkową swoich nieruchomości, a także na dodatkowe świadczenia, między innymi za szybkie opuszczenie lokalu.

Miasto podało również harmonogram dalszych prac. Zgodnie z nim:

  • Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe ma zostać zakończone w październiku 2026 roku,
  • decyzja środowiskowa powinna być uzyskana do kwietnia 2027 roku,
  • po niej rozpocznie się szczegółowe projektowanie budowlane,
  • na tym etapie powstanie prognoza akustyczna i wskazane zostanie miejsce oraz wysokość ekranów przeciwhałasowych,
  • decyzja ZRID i start przetargów są planowane na połowę 2028 roku.

To oznacza, że temat dopiero wchodzi w fazę, w której spór o przebieg trasy zaczyna mieć realne skutki. Dlatego wszystkie kolejne uwagi można przekazywać do Wydziału Dróg i Mostów Urzędu Miasta. Po wakacjach ma odbyć się drugie spotkanie, już z odpowiedziami na najtrudniejsze zastrzeżenia.

na podstawie: Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.