Przejęte konto zamienia się w pułapkę - oszuści żerują na zaufaniu

Przejęte konto zamienia się w pułapkę - oszuści żerują na zaufaniu

Przejęcie konta w mediach społecznościowych trwa czasem tylko kilka minut, a potem rusza lawina wiadomości do rodziny i znajomych. Oszust podszywa się pod właściciela profilu i prosi o szybki kod BLIK albo pilny przelew. Kto uwierzy w taką prośbę, często traci pieniądze zanim zorientuje się, co się stało.

Schemat, który opisują funkcjonariusze Policji, jest prosty i właśnie dlatego tak skuteczny. Sprawcy wykorzystują pośpiech, zaufanie i moment nieuwagi. Najpierw przejmują konto, później budują wrażenie pilnej sytuacji, a na końcu czekają na przelew albo wygenerowany kod BLIK.

Najlepszą zaporą pozostaje mocne hasło i dwuetapowe logowanie. Bez tych zabezpieczeń konto może zostać przejęte błyskawicznie, a skutki odczuwa nie tylko właściciel profilu, lecz także jego bliscy. Właśnie dlatego Policja przypomina o prostym nawyku - każdą prośbę o pieniądze trzeba potwierdzić telefonicznie, zanim ktoś wykona przelew lub poda kod.

W rodzinach i wśród znajomych taka zasada działa najlepiej, bo oszust liczy na pośpiech i brak rozmowy. Gdy pojawia się prośba o pieniądze wysłana przez komunikator, jedna krótka rozmowa potrafi zatrzymać całą akcję.

To właśnie ten rodzaj oszustwa pokazuje, że w sieci nie trzeba spektakularnego włamania, by stracić pieniądze. Wystarczy słabe hasło, brak dodatkowego zabezpieczenia i zaufanie do fałszywej wiadomości.

na podstawie: Policja Ruda Śląska.