Młodzi recytatorzy w Rudzie Śląskiej oddali głos więźniarkom Ravensbrück

Młodzi recytatorzy w Rudzie Śląskiej oddali głos więźniarkom Ravensbrück

FOT. Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej

W Rudzie Śląskiej tego dnia nie chodziło o zwykły konkurs recytatorski. W sali, w której młodzi ludzie mierzyli się z poezją i prozą lagrową, najgłośniej wybrzmiewała pamięć o kobietach z Ravensbrück. Wśród publiczności siedziały Krystyna Paradyż i Irena Cyrankiewicz, a ich obecność nadawała finałowi ciężar, którego nie da się udawać. Z gali wyszły z nagrodami Anna Zołotar i Zuzanna Bula, ale to wydarzenie miało znacznie szerszy sens niż sam konkursowy wynik.

  • W sali, gdzie recytacja stała się lekcją pamięci
  • Laureaci z Dębicy i Psar wyszli z gali z najważniejszymi laurami
  • Pamięć, która nie kończy się na scenie

W sali, gdzie recytacja stała się lekcją pamięci

Od 12 lat kwietniowy finał tego konkursu zamienia Rudę Śląską w miejsce szczególnego spotkania z historią. Na jednej scenie stają młodzi recytatorzy z całej Polski, a obok nich pojawiają się osoby, dla których Ravensbrück nie jest hasłem z podręcznika, tylko częścią własnego losu. W tej edycji do rywalizacji stanęło ponad 200 uczniów, a do finału zakwalifikowano 29 osób.

„To coś więcej niż prezentacja umiejętności artystycznych. To głębokie doświadczenie, w którym młodzież nie tylko recytuje poezję i prozę, ale przede wszystkim przeżywa emocje ich autorek” – mówiła podczas gali Anna Krzysteczko, wiceprezydent Rudy Śląskiej ds. społecznych.

Konkurs od początku łączy sztukę z pamięcią. Nie ma tu dekoracyjnej nostalgii, jest za to próba zmierzenia się z tekstami powstałymi w warunkach upokorzenia, głodu i strachu. Właśnie dlatego finał w Rudzie Śląskiej co roku wykracza poza ramy zwykłego przeglądu umiejętności.

Laureaci z Dębicy i Psar wyszli z gali z najważniejszymi laurami

Najmocniej w poezji wybrzmiała interpretacja Anny Zołotar z Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Dębica . Drugie miejsce zajęła Zofia Semik z I Liceum Ogólnokształcącego im. Marcina Wadowity w Wadowicach , a trzecie Rafał Nowicki z Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Piastów Śląskich VII Liceum Ogólnokształcącego w Gliwicach.

W prozie najwyżej oceniono Zuzannę Bulę z Liceum Ogólnokształcącego w Psarach. Kolejne miejsca zajęły Anna Ezeibe z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Nazaretanek z Oddziałami Międzynarodowymi w Warszawie oraz Emilia Cegłowska z Łęczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Łęcznej.

Jury przyznało też wyróżnienia. W poezji otrzymały je Zofia Kania ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Janusza Korczaka w Zespole Szkół im. Ireny Sendlerowej w Przemkowie oraz Oksana Zenel ze Szkoły Podstawowej nr 5 im. UNICEF w Turku. W prozie doceniono Milenę Dybczak z I Liceum Ogólnokształcącego im. Marcina Wadowity w Wadowicach i Filipa Gacka z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Technikum nr 6 Grafiki Logistyki i Środowiska im. Legionów Polskich w Sosnowcu.

Nagrodą dla laureatów i ich opiekunów będzie wyjazd do Niemiec, do Muzeum Miejsca Pamięci i Przestrogi Ravensbrück, zaplanowany na 22–25 maja. Dla młodych uczestników to nie tylko wyjazd edukacyjny, ale też bezpośrednie spotkanie z miejscem, które było źródłem recytowanych tego dnia tekstów.

Pamięć, która nie kończy się na scenie

Podczas gali głos zabrał także Ryszard Mozgol, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Katowicach. Jego słowa dobrze oddawały sens całego przedsięwzięcia.

„Jeśli nie będziemy przypominać tych wierszy, jeśli nie będziemy przypominać historii Ravensbrück, to te osoby, które utraciły tam życie, odejdą w zapomnienie” – zaznaczył.

Wśród gości były dwie byłe więźniarki obozu. Irena Cyrankiewicz trafiła do Ravensbrück jako siedmioletnie dziecko, wywiezione razem z rodziną. Krystyna Paradyż została deportowana z Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego, mając 15 lat. Ich obecność zamieniała galę w coś więcej niż uroczystość – w spotkanie z żywą pamięcią.

„Dzisiejsze pokolenie spotyka się z pokoleniem mylnie zwanym straconym. Ono nie było stracone” – podkreśliła Maria Lorens, pomysłodawczyni konkursu i córka byłej więźniarki Ravensbrück, Katarzyny Matei.

Wieczór dopełniły etiudy muzyczne artystów Teatru „Pierro” pod kierunkiem Anny Morajko-Fornal, działającego przy II Liceum Ogólnokształcącym im. Gustawa Morcinka w Rudzie Śląskiej, oraz spektakl „Przed celą śmierci” w wykonaniu Grupy Teatralno-Muzycznej „Od serca” z Ośrodka dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa, prowadzonej przez Katarzynę i Witolda Hanke. W holu Śląskiego Teatru Impresaryjnego można było też obejrzeć wystawę edukacyjną IPN „FKL Ravensbrück – obóz koncentracyjny dla kobiet 1939–1945”.

Organizatorami konkursu są Instytut Pamięci Narodowej, Stowarzyszenie „Rodzina więźniarek niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück” oraz Miasto Ruda Śląska. Wydarzenie odbywa się zawsze w kwietniu, a Senat RP ustanowił ten miesiąc pamięcią narodową o więźniarkach KL Ravensbrück. Uczestnicy przygotowują wiersz i fragment prozy z listy wskazanej przez organizatora, więc na scenie spotykają się nie tylko interpretacje, ale też odpowiedzialność za pamięć.

W tle całego przedsięwzięcia pozostaje jeszcze jedno zdanie, zapisane na tablicy upamiętniającej polskie więźniarki: „Jeśli echo ich głosów umilknie, zginiemy”.

na podstawie: Urząd Miasta Ruda Śląska.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.