[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): SPR Grunwald Ruda Śląska – UKS SMS Wybicki Kielce 21:33. Rewanż kielczan w Rudzie Śląskiej

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): SPR Grunwald Ruda Śląska – UKS SMS Wybicki Kielce 21:33. Rewanż kielczan w Rudzie Śląskiej

W lutym SPR Grunwald Ruda Śląska wygrał u siebie z UKS SMS Wybicki Kielce 34:26, a bilans dwóch poprzednich spotkań tych drużyn był remisowy. Sobotni rozdział tej rywalizacji należał jednak do kielczan: w piątej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa D) Grunwald przegrał w Rudzie Śląskiej 21:33. Jeszcze po pierwszej połowie gospodarzy dzieliły od rywali trzy bramki. O wyniku przesądziła znacznie słabsza w ich wykonaniu druga część meczu.

Dla rudzkich kibiców było to spotkanie z wyraźnym punktem odniesienia. Poprzednia wizyta Wybickiego zakończyła się ośmiobramkowym zwycięstwem Grunwaldu. Tamten rezultat nie dawał oczywiście gwarancji na sobotę, ale przypominał, że rudzianie potrafili już znaleźć sposób na tego przeciwnika. Tym razem to goście wyjechali z korzystnym wynikiem, i to z większą przewagą, niż gospodarze uzyskali w lutym.

Trzy bramki różnicy dawały jeszcze nadzieję

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:15. Grunwald schodził więc na odpoczynek ze stratą, która nie zamykała jeszcze sprawy. Z perspektywy gospodarzy najważniejsze było to, że przy piętnastu trafieniach kielczan sami zdobyli dwanaście bramek i pozostawali w zasięgu rywali. W meczu piłki ręcznej trzy gole to dystans możliwy do odrobienia, choć wymaga skuteczniejszej gry w kolejnych trzydziestu minutach.

Obraz wyniku zmienił się wyraźnie w drugiej połowie. UKS SMS Wybicki Kielce zdobył w niej 18 bramek, a SPR Grunwald Ruda Śląska odpowiedział dziewięcioma. To właśnie ta część spotkania, przegrana przez rudzian 9:18, powiększyła trzybramkową stratę do dwunastu trafień na koniec meczu. Dla gospodarzy to najbardziej dotkliwy fragment sobotniej relacji: po niezbyt odległym wyniku w połowie spotkania nie udało się utrzymać kontaktu z kielczanami.

Liczby dobrze pokazują różnicę między obiema częściami. Grunwald zdobył przed upływem trzydziestej minuty 12 bramek, a w pozostałym czasie już tylko dziewięć. Wybicki przeciwnie – do piętnastu trafień z pierwszej połowy dołożył osiemnaście. Bez względu na lutowe wspomnienia, tym razem to goście byli skuteczniejsi w tej części meczu, w której rudzkiej drużynie najbardziej zależało na odrabianiu strat.

Lutowy wynik nie przełożył się na sobotni rewanż

Sobotnie rozstrzygnięcie wpisuje się też w dotychczasowy układ tabeli. Grunwald zajmuje 11. miejsce z trzema punktami i bilansem jednego zwycięstwa oraz czterech porażek. UKS SMS Wybicki Kielce jest czwarty: ma 12 punktów, cztery wygrane i jedną przegraną. Piąta kolejka nie zmniejszyła więc dystansu między zespołami. Przeciwnie, dla rudzkiej drużyny to kolejny wynik, który utrudnia poprawę położenia w tabeli.

Droga kielczan do obecnego bilansu nie zaczęła się od zwycięstwa. Po porażce z KSZO na inaugurację trener Rafał Bernacki mówił we wrześniu o zmianach w zespole i czasie potrzebnym, by wszystko poukładać. Jeszcze 27 września, po wygranej z Komprachcicami, trener Zygmunt Kamys krytycznie oceniał jakość gry swojej drużyny mimo utrzymania niewielkiej przewagi. Te wcześniejsze wypowiedzi stanowią tło dla wyniku w Rudzie Śląskiej, nie opis samego sobotniego występu.

Dla Grunwaldu pozostaje prosty rachunek: 21 zdobytych bramek wobec 33 trafień rywali oraz druga połowa przegrana różnicą dziewięciu goli. Rudzianie mieli po pierwszych trzydziestu minutach szansę, by powalczyć o inny finał tej rywalizacji. Nie zdołali jej wykorzystać, a lutowe 34:26 pozostało wspomnieniem poprzedniego spotkania, nie zapowiedzią sobotniego rezultatu.

SPR Grunwald Ruda ŚląskaStatystykaUKS SMS Wybicki Kielce
21Bramki33
12I połowa15
9II połowa18
11Pozycja4
3Punkty12
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły