Dwanaście projektów dostało zielone światło. Ruda Śląska stawia na sąsiedzkie zmiany

FOT. UM Ruda Śląska
W Rudzie Śląskiej rozstrzygnięto listę projektów, które w najbliższym czasie zmienią kilka dobrze znanych miejsc – od ogrodów działkowych po przestrzenie przy parafiach i domu Karola Goduli. W puli było 150 tys. zł, a o wsparcie walczyły 23 wnioski. Ostatecznie wygrały pomysły konkretne, bliskie codzienności i wyraźnie osadzone w sąsiedzkim życiu.
- Z 23 wniosków wyłoniono dwanaście, a decydowały punkty i potrzeby
- Ogrody działkowe, Bykowina i dom Karola Goduli dostaną wyraźny zastrzyk zmian
- Festyny, potańcówki i kino pod chmurką wracają do kalendarza
- Mieszkańcy wnoszą nie tylko pomysły, ale też własną pracę
Z 23 wniosków wyłoniono dwanaście, a decydowały punkty i potrzeby
Trzecia edycja Rudzkiej Inicjatywy Lokalnej pokazała, że mieszkańcy dobrze wiedzą, gdzie potrzeba poprawy, a gdzie przyda się wspólne spotkanie po zmroku albo plenerowa zabawa. Do Urzędu Miasta wpłynęły 23 wnioski, większość przeszła pozytywną ocenę merytoryczną, ale na finiszu liczył się ranking punktowy. To właśnie on wskazał 12 zadań, które zostaną zrealizowane w 2026 roku.
Budżet tegorocznej edycji wyniósł 150 tys. zł i został podzielony między inwestycje oraz przedsięwzięcia społeczne. Miasto zakładało 100 tys. zł na zadania twarde i 50 tys. zł na działania miękkie, jednak część środków z puli inwestycyjnej została przeniesiona do projektów kulturalnych i społecznych, bo cztery wybrane inwestycje kosztują mniej, niż pierwotnie planowano. W efekcie zyskają zarówno miejsca wymagające dopracowania, jak i inicjatywy, które budują więzi między ludźmi.
– W tym roku na realizację zadań w ramach Rudzkiej Inicjatywy Lokalnej przeznaczymy łącznie 150 tys. zł, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w ubiegłym roku – podkreśla Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej.
W praktyce oznacza to nie tylko więcej wydarzeń, ale też większą różnorodność projektów. W jednym konkursie spotkały się sprawy bardzo przyziemne – jak oświetlenie alejek – i pomysły, które przyciągają ludzi do wspólnego spędzania czasu. Taki układ pokazuje, że RIL nie jest wyłącznie narzędziem do drobnych napraw, lecz także sposobem na ożywianie osiedli i miejsc spotkań.
Ogrody działkowe, Bykowina i dom Karola Goduli dostaną wyraźny zastrzyk zmian
W grupie projektów inwestycyjnych znalazły się cztery zadania. Każde dotyczy miejsca, które już dziś ma swoją codzienną publiczność, ale potrzebuje lepszych warunków albo nowego wykorzystania.
Lista obejmuje:
- remont stref wejściowych i wyjściowych do ogrodów ROD im. ks. Dzierżona,
- modernizację oświetlenia i nawierzchni na alejkach w ROD „Zorza”,
- adaptację piwnicy domu Karola Goduli na cele edukacyjne,
- ustawienie nowych stołów do gry w szachy i chińczyka w Bykowinie.
Najmocniej wybrzmiewają tu dwa wątki. Pierwszy to bezpieczeństwo i estetyka w ogrodach działkowych, gdzie ruch po zmroku i stan dojść mają duże znaczenie dla osób korzystających z terenu przez cały sezon. Drugi to historia. Adaptacja piwnicy domu Karola Goduli ma połączyć ochronę dziedzictwa z edukacją regionalną, czyli dać miejsce, w którym przeszłość nie zostaje zamknięta w gablocie, ale staje się dostępna dla kolejnych grup odwiedzających.
– W tej edycji preferowaliśmy działalność wspomagającą rozwój wspólnot i społeczności lokalnych. Szczególnie wysoko punktowane były zadania obejmujące budowę, rozbudowę lub remonty dróg, kanalizacji, obiektów małej architektury oraz rewitalizację – wyjaśnia Liliana Moskała-Zydra, sekretarz miasta.
Warto zwrócić uwagę na stoliki do szachów i chińczyka w Bykowinie. To z pozoru niewielka rzecz, ale właśnie takie elementy często przyciągają dzieci, młodzież i seniorów w to samo miejsce. Między rundą gry a zwykłą rozmową rodzi się to, czego nie da się wpisać w sam projekt techniczny – codzienny kontakt sąsiadów.
Festyny, potańcówki i kino pod chmurką wracają do kalendarza
Jeszcze więcej dzieje się w części społecznej. Tu projektów jest osiem, a ich wspólnym mianownikiem jest spotkanie. RIL finansuje więc nie tylko budowę i remont, lecz także przestrzeń dla relacji, która w miejskim rytmie bywa najcenniejsza, choć najmniej widoczna.
Wśród wybranych propozycji znalazły się:
- festyn parafialny w Goduli,
- festyn parafialny w Halembie przy parafii Matki Boskiej Różańcowej,
- festyn przy parafii św. Piusa X w Rudzie,
- uroczyste obchody 45-lecia Miejskiego Przedszkola nr 38,
- projekt „Przystanek Dobrych Relacji” przy Piekaroku,
- Rudzka potańcówka,
- kino plenerowe ze strefą relaksu w Parku im. A. Kozioła,
- cykl „Muzyczne piątki w CIS z nutą historii”.
Prezydent Rudy Śląskiej zwrócił uwagę, że część tych form już wcześniej przyciągała uczestników. Chodzi zwłaszcza o potańcówki i kino plenerowe, które wracają do miasta po udanych odsłonach sprzed roku. To sygnał, że mieszkańcy chętnie korzystają z prostych, dobrze znanych formatów, jeśli stoją za nimi lokalne grupy i instytucje.
W 2025 roku w ramach inicjatywy lokalnej zgłoszono 24 wnioski, a zrealizowano siedem. Wśród nich znalazły się m.in. śląski słownik w formie fraszek, festyny przy parafiach, rodzinne wydarzenie w parku im. Augustyna Kozioła, obchody 720-lecia Orzegowa, trzy potańcówki na placu Jana Pawła II, warsztaty naprawy rowerów oraz działania ekologiczne. Ten wcześniejszy zestaw pokazuje, że inicjatywa nie jest jednorazowym eksperymentem, tylko narzędziem, które zaczyna układać się w stały miejski zwyczaj.
Mieszkańcy wnoszą nie tylko pomysły, ale też własną pracę
To, co odróżnia Rudzką Inicjatywę Lokalną od wielu innych form wsparcia, to obowiązek udziału samych wnioskodawców. Miasto nie przekazuje pieniędzy bezpośrednio do rąk mieszkańców. Rozliczenia prowadzą urzędnicy, a wkład własny może mieć formę pracy społecznej, sprzętu albo materiałów. Dzięki temu w projektach nie chodzi wyłącznie o formalne złożenie wniosku, lecz o realne współtworzenie efektu.
Liliana Moskała-Zydra zwróciła też uwagę, że inicjatywa może być realizowana nawet tam, gdzie teren nie należy do miasta, o ile właściciel wyrazi zgodę. To otwiera drogę do działań na gruntach spółdzielni mieszkaniowych i innych przestrzeniach, które na co dzień pozostają poza zasięgiem klasycznych inwestycji. Po podpisaniu umowy wnioskodawca staje się współorganizatorem projektu i odpowiada za utrzymanie jego efektów przez co najmniej trzy lata.
Właśnie w tym tkwi siła RIL – łączy drobne, ale odczuwalne zmiany w przestrzeni z poczuciem współodpowiedzialności. Nie chodzi tylko o ławkę, alejkę czy scenę pod festyn. Chodzi o to, by za każdym takim elementem stała grupa ludzi, która postanowiła coś zrobić razem.
na podstawie: Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Ruda Śląska). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Dwanaście projektów dostało zielone światło. Ruda Śląska stawia na sąsiedzkie zmiany

6 kolizji i 12 pijanych kierowców - majówka na rudzkich drogach pod lupą

Rwa kulszowa a hirudoterapia – jak rozpoznać objawy i w jaki sposób pijawki mogą wspierać leczenie?
![[PIŁKA RĘCZNA] Handball Pałac Tarnów – SPR Grunwald Ruda Śląska 33:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D)](/images/mecz/thumbnails/handball-palac-tarnow-spr-grunwald-ruda-slaska-03052026-3327.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] Handball Pałac Tarnów – SPR Grunwald Ruda Śląska 33:27 w I Lidze Mężczyzn (Grupa D)

Awanse i nagrody w rudzkiej komendzie - biało-czerwone symbole na pierwszym planie

Wojenne losy policjantów wróciły w Warszawie - głos zabrał szef z Rudy Śląskiej

Gdzie kupić ziemię do kwiatów i jak wybrać najlepsze podłoże?

W Rudzie Śląskiej wygrały emocje. Taniec i kamera ruszają z budżetu

Kawa z klasą w Rudzie Śląskiej - Mme Chantberry odsłania dawne rytuały

Przy komisariacie w Rudzie Śląskiej wpadł 54-latek po alkoholu

Remonty na Oświęcimskiej i Kochłowickiej ruszają już wkrótce

Radiowóz i motocykl przyciągnęły uczniów - policja odsłoniła kulisy służby

Upadek 96-latki na przejściu zakończył się błyskawiczną akcją policji

