Amerykańskie święto w rudzkim liceum dopełni jubileusz Hoovera

3 min czytania
Amerykańskie święto w rudzkim liceum dopełni jubileusz Hoovera

FOT. Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej

W IV Liceum Ogólnokształcącym im. Herberta Clarka Hoovera amerykańska opowieść wraca co roku, ale tym razem nabiera wyjątkowej wagi. Szkolny finał „Dni Amerykańskich” połączy występ uczniów, przypomnienie historii Stanów Zjednoczonych i wizytę przedstawicielki amerykańskiej dyplomacji. Dla Rudy Śląskiej to moment, w którym szkolna tradycja wychodzi poza mury klasy i staje się wydarzeniem z wyraźnym, miejskim echem.

  • Na finał wchodzą jubileusze po obu stronach Atlantyku
  • Uczniowie wejdą na scenę z historią USA
  • Hoover pozostał patronem, który niesie mocną historię

Na finał wchodzą jubileusze po obu stronach Atlantyku

Wydarzenie odbędzie się:

  • 25 marca
  • o godz. 11:00
  • w siedzibie szkoły przy ul. Orzegowskiej 25
  • z udziałem Konsul Generalnej USA Gretchen Cureton

Tegoroczna odsłona ma wyraźnie uroczysty ciężar, bo łączy dwa rocznicowe wątki – 250-lecie Stanów Zjednoczonych, związane z przyjęciem Deklaracji Niepodległości, oraz 20-lecie nadania szkole imienia Herberta Clarka Hoovera. W takim układzie nie chodzi już tylko o szkolny projekt, ale o wydarzenie, które przypomina, że edukacja może budować trwałe mosty między Rudą Śląską a amerykańską tradycją.

Obecność przedstawicielki amerykańskiej dyplomacji podkreśla też, że to nie jest wyłącznie wewnętrzne święto liceum. Dla szkoły to okazja, by pokazać, że współpraca z Konsulatem Generalnym USA w Krakowie ma realny, żywy wymiar – nie ogranicza się do symboli, ale przekłada się na spotkanie, rozmowę i wspólne opowiadanie o historii.

Uczniowie wejdą na scenę z historią USA

„Dni Amerykańskie to coroczne święto szkoły, które jest nie tylko dobrą okazją do zacieśniania współpracy z Konsulatem Generalnym USA w Krakowie” – podkreśla Katarzyna Nowak, dyrektor IV LO.

Program finału ma być zbudowany tak, by uczniowie sami prowadzili przez najważniejsze wątki. Na początku pojawi się występ przygotowany przez szkolną młodzież, a później przedstawienie teatralno-muzyczne odwołujące się do kluczowych momentów w dziejach Stanów Zjednoczonych. To właśnie taki format sprawia, że historia przestaje być zapisem z podręcznika, a staje się obrazem, ruchem i dźwiękiem.

W planie jest również prezentacja wspomnieniowa, która podsumuje dwie dekady życia szkoły pod patronatem Hoovera. Całość domknie „school fair” – szkolna odsłona amerykańskiej różnorodności, pokazująca style życia i odmienność poszczególnych stanów. Dla uczniów to szansa, by nie tylko mówić o USA, ale też samodzielnie je opowiedzieć publiczności w atrakcyjnej, scenicznej formie.

Hoover pozostał patronem, który niesie mocną historię

Herbert Clark Hoover zapisał się w historii jako człowiek drogi od biednego domu w Iowa do Białego Domu. Był ekspertem górniczym, doradcą spółek wydobywczych, sekretarzem do spraw handlu, a później prezydentem Stanów Zjednoczonych. W pamięci związanej z Polską szczególnie mocno pozostaje jednak jego działalność humanitarna – pomoc udzielana w czasie obu wojen światowych i w okresie odbudowy państwa po 1918 roku.

„Naczelnym zadaniem historii jest budowanie lepszego świata. Historia inspiruje tych, którzy szukają pokoju” – mówił Hoover.

W Rudzie Śląskiej ten cytat brzmi wyjątkowo trafnie, bo właśnie na takim fundamencie opiera się szkolne święto: pamięć, wiedza i próba pokazania, że historia może żyć nie tylko w archiwach, ale też na scenie, w rozmowie i w kontakcie z gościem z drugiej strony oceanu.

na podstawie: Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej.

Autor: krystian