W ciągu ostatniej doby policjanci zatrzymali na terenie naszego miasta trzech nietrzeźwych kierujących. Dwóch wpadło w ręce mundurowych z Rudy Śląskiej, a jednego zatrzymali policjanci z autostradówki. Ten ostatni to pijany kierowca, który uciekał autostradą przed policyjną kontrolą, bo nie miał prawa się kierować z dwóch powodów.

Pierwszego w nocy z niedzieli na poniedziałek zatrzymali mundurowi z jedynki. Rudzianin będąc w stanie nietrzeźwości, kierował mazdą. 40-latkowi w trakcie badania wyszło, że ma 1,4 promila alkoholu w organizmie. Drugi jechał zygzakiem autostradą, a gdy policjanci próbowali go zatrzymać, chciał ich przechytrzyć i uciec. Daleko jednak nie zajechał, w trakcie pościgu został zmuszony do zjechania na pas awaryjny i zatrzymania się. 37-letni mieszkaniec Jejkowic nie miał prawa kierować samochodem, bowiem miał sądowy zakaz, a ponadto dodatkowo był nietrzeźwy, miał blisko 2 promile alkoholu. Trzeci wpadł w ręce mundurowych z rudzkiej drogówki dziś rano. Badanie 40-latka z Mysłowic wykazało, że ma 1,9 promila alkoholu w organizmie. Wszyscy odpowiedzą za swoje czyny przed sądem karnym. Mieszkaniec Jejkowic oprócz kierowania w stanie nietrzeźwości złamał sądowy zakaz i uciekał przez policjantami, więc jego kara będzie znacznie dotkliwsza.

Jeżeli ktoś decyduje się na prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu (a jego zawartość we krwi przekracza 0,5 promila), wówczas to przestępstwo, za które grozi: grzywna uzależniona od dochodu (od 10 do 540 stawek dziennych; od 10 do 2 tys. za stawkę dzienną, czyli maksymalna grzywna to nawet ponad 1 mln ), ograniczenie lub pozbawienie wolności do 2 lat, zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat, od 5 tys. do 60 tys. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

To tylko w przypadku kierowania. Co będzie, jeśli zdarzy się kolizja lub wypadek? W takich sytuacjach oprócz kar należy pamiętać, że dobrodziejstwo ubezpieczenia OC nie ma zastosowania. Sprawca będzie musiał pokryć spowodowane straty w całości z własnej kieszeni.